Jak okazywać dziecku miłość? cz. 3 CZAS

Budowanie każdej wartościowej relacji wymaga czasu i okazywanie miłości we wszystkich pięciu językach będzie wymagało zaangażowania. Są ludzie, dla których zbiorniki emocjonalne zapełniają się proporcjonalnie do poświęconego im wysokiej jakości czasu.

W miłości czas nie jest mierzony tylko godzinami czy latami. W okazywaniu miłości czas ma jeszcze inny wymiar: niepodzielną uwagą i zaangażowanie. Teoretycznie rodzina we wspólnym domu spędza razem dużo czasu. Ale nie wspólna przestrzeń, tylko wspólne przeżycia łączą ludzi. Pozory często sprowadzają nas na manowce.

Większość dzieci wychowuje się bez dostatecznego kontaktu z rodzicami. Nawet te, które mają bardzo kochających rodziców, niejednokrotnie dorastają z pustymi zbiornikami miłości. Wydaje się, ze niewielu ludzi wie jak to zmienić. Kiedy zbiornik miłości dziecka jest niemal pusty, a jedyną rzeczą, która może go napełnić jest zainteresowanie rodzica, dziecko zrobi praktycznie wszystko, aby zwrócić na siebie jego uwagę. ( Ross Campbell )

Bycie razem, robienie czegoś razem

Najważniejszym aspektem poświęcania czasu drugiej osobie nie jest sama forma spędzania tego czasu, lecz fakt że jest się razem i robi się coś wspólnie (…) W wielu domach dzieci mocniej odczułyby brak telewizora niż ojca. Ulegają one coraz silniejszym wpływom zewnętrznym, dlatego konieczna jest przeciwwaga w postaci czasu, który rodzice poświęcają swoim dzieciom. Znalezienie takiego czasu w codziennym rozkładzie zajęć wymaga wielkiego wysiłku, jest to jednak świetna inwestycja w przyszłość dziecka i całej rodziny.  ( Ross Campbell )

Ten aspekt można stosować w codziennych czynnościach. Chodzi generalnie o nastawienie, by dziecko nie było dodatkiem do naszych spraw, ale by sprawy mogły stać się polem do wykorzystania w budowaniu naszej relacji. Przykładem może być odwożenie dzieci do szkoły czy na zajęcia dodatkowe. Czas w samochodzie można wykorzystać na bycie razem, rozmowę, a może wspólne śpiewanie. To kwestia decyzji 😉

Nadawanie wartości codziennym chwilom wzmacnia więzi. Żeby te więzi pogłębić i napełnić zbiorniki emocjonalne dziecka potrzebujemy stworzyć taką przestrzeń, by dziecko regularnie miało możliwość:

1. Spędzić czas z rodzicem sam na sam.

Każde dziecko potrzebuje pobyć tylko z mamą, a także tylko z tatą. Są to wyjątkowe momenty, kiedy można lepiej się poznać. Porozmawiać o wszystkim, ale także nauczyć się czegoś, np. jeździć na rolkach, wbijać gwoździe, grać w piłkę, czy gwizdać. Nawet jeśli idziemy wtedy w miejsce gdzie jest dużo ludzi ( na obiad we dwoje, albo do kina, na rower czy na spacer) mamy szansę poznać dziecko od innej strony, kiedy nie występuje w swojej rodzinnej roli, np. młodszego czy starszego brata. Takie spotkania we dwoje są dobrym sposobem na radzenie sobie z rywalizacją między rodzeństwem.

2. Szczerze porozmawiać.

Rozmowa na ważne tematy, dostosowane do wieku dziecka, takie które go interesują. Mogą to być refleksje na temat obejrzanego filmu, czy przeczytanej bajki. Przemyślenia dziecka, często zdradzają jego emocje. Opowiadanie historii i nazywanie uczuć bohaterów pomaga dziecku lepiej rozumieć emocje i zasady działające w świecie. Także osobiste wydarzenia z życia rodziców, stają się dla dziecka ważnym elementem. Dziecko czuje, że jest godne zaufania, ważne i kochane skoro rodzice opowiadają mu o swoim życiu. Taka otwartość rodzi otwartość od strony dziecka. Przy czym należy zawsze pamiętać, że nie każda historia jest odpowiednia dla wzmocnienia relacji rodzic – dziecko.

3. Doświadczyć radości niepodzielnej uwagi ze strony rodziców.

Najtrudniejsze w niepodzielnej uwadze jest to, że jest niepodzielna.

Odpowiednie planowanie czasu jest niezbędne, ponieważ nie da poświęcić dziecku niepodzielnej uwagi i jednocześnie robić cokolwiek innego. To wymaga wysiłku i przemyślanych decyzji. Z drugiej strony dziecko, którego potrzeby emocjonalne są zaspokojone, nie wymaga od rodziców ciągłej uwagi.

W wieku niemowlęcym potrzeby dziecka są na tyle duże, że rodzice mają wiele okazji by poświęcać mu swoją niepodzielną uwagę, szczególnie temu pierwszemu 😉 Jednak już wtedy do matki należy wybór czy jak zmienia dziecku pieluszkę, będzie na nie patrzeć, mówić do niego, głaskać, czy może włączy zestaw głośnomówiący, by móc porozmawiać z koleżanką przez telefon. W miarę jak dziecko dorasta, poświęcanie mu uwagi wymaga od rodzica więcej wysiłku, bo naturalnych okazji jest mniej, a z upływem lat trzeba nauczyć się takie okazje planować i stwarzać. Jednak czy mamy dużo naturalnych okazji czy musimy je stwarzać, to tak naprawdę drugorzędne, bo i tak wszystko zależy od naszych priorytetów i motywacji.

W większości wypadków rodzice skarżą się, że dziecko ciągle chce, żeby się z nim bawić. Czasami intensywność tej potrzeby wynika z konkretnej fazy rozwoju. U niemowląt może być spowodowana skokami rozwojowymi. Ale ogólnie jest to naturalna potrzeba każdego dziecka, bez względu na jego temperament. Dziecko pragnie czuć się kochane.

To rodzice muszą kierować rozwojem więzi ze swoimi dziećmi i może warto zacząć się cieszyć, że dziecko upomina się o swoje potrzeby. Naiwnością jest myśleć, że jeśli dziecko nic nie okazuje to znaczy, że wszystko jest super, a jego rodzicom jest łatwiej je kochać i wychować.  Moja córka jest taka grzeczna, bawi się sama całymi godzinami…Czasami czuję się tak jakbym nie miała dziecka. Tacy rodzice mogą mieć nawet trudniej, nie łatwiej. Może mają więcej świętego spokoju, ale mogą nawet nie zauważyć, że z ich dziećmi nic ich nie łączy, prócz kilku wspólnych spraw 🙁 Spokojne czy nieśmiałe dzieci także potrzebują uwagi i miłości rodziców, nawet jeśli sygnalizują to zakamuflowany czy bardzo subtelny sposób.

Drugim ważnym aspektem jest radość. Najtrudniejsze w radości jest to by ją znaleźć, w natłoku wszystkich spraw.

Dzieci mają zdolność wyczuwania emocji. Często nie potrafią ich nazwać, ale czują czy mama np. jest smutna czy szczęśliwa. Przygotowania do spędzania czasu z dziećmi obejmują coś więcej niż tylko wybranie dnia i zaznaczenie godziny w kalendarzu. Wymaga to również przygotowania samego siebie. Jeśli wracacie zestresowanie do domu, musicie najpierw zrzucić z siebie całe napięcie, zapomnieć o tym co wydarzyło się w pracy i dopiero wtedy skupić uwagę na tym co dzieje się w domu. Można wykorzystać do tego umiejętność błyskawicznej zmiany stanu emocjonalnego, czy relaksacyjne rytuały typu prysznic po pracy lub zmiana ubrania.

Podobnie jest, kiedy ktoś pracuje w domu.Można ustalić ze sobą samym: Od tej do tej godziny, spędzam czas z dziećmi, myślę wtedy o zabawie, o nas, cieszę się wspólnym czasem. Nie obchodzi mnie, nie odkurzony przedpokój, czy maile do odpisania. To jest mega trudne, nie myśleć o tym co musimy zrobić, ale te pilne sprawy zawsze będą w naszym życiu. A dzieci dorastają… dziś chcą się bawić, jutro będą dorosłymi ludźmi i wejdą w swój świat z tym czego doświadczyły w domu. Dajmy im odczuć, że wspólny czas nie jest dla nas kłopotem, ale darem i radością. Jeśli w naszym świecie będzie miejsce dla nich, to w ich świecie znajdzie się miejsce dla nas 🙂

W dłuższej perspektywie większość spraw, które obecnie wydają się tak ważne, nie będzie miało najmniejszego znaczenia. To jak wychowamy swoje dzieci, jest bardzo ważne w perspektywie czasowej. ( Ross Campbell )

Tags: , , , , ,

Pozostaw komentarz

  1. CEGmaRUTka Says:

    „Nie wspólna przestrzeń, tylko wspólne przeżycia łączą ludzi.” Dobre…

  2. Bożena Burzyńska Says:

    …i sprawdza się w praktyce 🙂

  3. Monika A. Says:

    też zwróciłam uwagę na tę część zdania 🙂 Bardzo trafne 🙂

  4. Krzysiek Says:

    Bardzo fajny wpis. Też zwróciłem uwagę, szczególnie po lekturze książek Coveya, że czas spędzony z dziećmi oraz jego jakość są bardzo ważne. Nie jest to łatwe w codziennej gonitiwe ale niezwykle ważne dla więzów rodzinnych.
    Najbardziej lubię właśnie ten czas spędzany z każdym z dzieci na osobności. Sądzę, że to bardzo istotne dla nich.

  5. Bożena Burzyńska Says:

    Dzięki za podzielenie się 🙂 To prawda, prawdziwe więzi rodzinne można budować tylko przez świadome wybory. Często to jest trudne, ale w dłuższej perspektywie opłaca się 😉

Pozostaw komentarz